Home Poleć znajomemu dodaj do ulubionych

Ostre Koło - jak sama nazwa wskazuje

W Polsce rower kojarzy się jeszcze z rekreacją – weekendowy wypad z rodziną, piknik, mała przejażdżka na „góralach” z komunii. W miastach zaczyna się jednak coraz częściej pojawiać alternatywa – rower jako podstawowy środek transportu bije przecież na głowę auta na zakorkowanych ulicach. Jeśli więc zdecydujecie się na dwa kółka może warto rozejrzeć się za czymś naprawdę poważnym i wymagającym? W takim razie zaprzyjaźnijcie się z ostrym kołem.

W wielkim skrócie (oczywiście ostrokołowcy godzinami mogą rozprawiać o swoim hobby) ostre koło to potoczna nazwa roweru, który pozbawiony jest wolnobiegu i posiada tylko jedno przełożenie – z zębatki na korbie na zębatkę na tylnej piaście. Brzmi to prawdopodobnie skomplikowanie, jeśli ktoś nie jest zaznajomiony z nomenklatura rowerową, ale oznacza tylko jedno – pedały poruszają się razem z tylnym kołem. Gdy przestajemy pedałować – one dalej się kręcą. Nie ma tym samym żadnych przerzutek, a siła, którą wkładamy w rozpędzenie roweru jest zawsze taka sama. Umożliwia to również jazdę do tyłu, oraz takie balansowanie, aby stać rowerem w miejscu. Dla niedzielnego rowerzysty taki wymiar dwóch kołek będzie absolutnie niezjadliwy – męczący, niebezpieczny, nieprzewidywalny. To jednocześnie, są również zalety, które zyskują mu zwolenników. Ostre koło to nie jest zwykły rower – to cała filozofia.

Przeciętny rower miejski, czy popularny u nas „góral”, to rowery duże, ciężkie, obładowane mnóstwem sprzętu: przerzutki, koszyki, lampki, błotniki, hamulce itp. itd. Ostre koło stawia się na przeciwległej stronie szali – jako kwintesencja roweru, czysta maszyna, niezanieczyszczona żadnymi zbędnym naddatkami – rama, koła, łańcuch, kierownica – o to wszak w rowerze chodzi. Taka budowa niesie za sobą poważne konsekwencje. Przede wszystkim styl jazdy – nie możemy się bezmyślnie rozpędzić i mknąć w dół kolorowym wzgórzem, ponieważ nie jesteśmy w stanie gwałtownie zahamować. Hamuje się albo poprzez spowalnianie biegu pedałów nogami, albo (to wymaga więcej wprawy) tylnym kołem – trochę tak, jakbyśmy zwalniali na rolkach stawiając w poprzek drugą nogę. Tym samym ostre koło wymusza rozwagę i przewidywanie wydarzeń na jezdni parę chwil naprzód.

Kolejnym rzucającym się w oczy elementem jest budowa roweru. Pasjonaci najczęściej składają swoje maszyny kawałek po kawałku, tak więc każdy rower jest unikatowy. Nie dość, że oryginalny, to jeszcze lekki – wszak nie ma na nim żadnych zbędnych obciążeń, tak więc przyzwyczajeni do dźwigania miejskich rowerów podniesiemy ostre koło bez trudu jedną ręką. Jako, że każdy zainteresowany zna swój, jak i rowery znajomych (środowiska skupiające fanów ostrego koła nie są w Polsce, aż tak duże), a także z uwagi na małą ilość części, sprzęt ten jest mało atrakcyjny dla złodziei. Nie ma po co kraść, a jak się ukradnie – nie ma gdzie sprzedać.

Jeśli chcielibyśmy pogrzebać trochę w wielkiej książce historii roweru, to początków ostrego koła należałoby szukać w okolicach lat 60-tych w Nowym Jorku. Tam rozwijała się powoli kultura kurierów miejskich, którzy po mieście musieli poruszać się szybko, po jezdni na równi z samochodami. Rowery ewoluowały, a także ich użytkownicy, jako zamknięta grupa, faworyzowali pewne rozwiązania techniczne. Trzeba było czekać jeszcze wiele lat, zanim mania ostrego koła wyszła poza mały świat kurierów rowerowych i rozprzestrzeniła się po świecie w ostatniej dekadzie XIX wieku oraz pierwszej dekadzie XX-go.

Sam mechanizm i budowa roweru nie jest oczywiście niczym nowym – od wielu lat rowery wyścigowe używane w zamkniętych halach są budowane w ten sposób. Dopiero teraz jednak pociągająca filozofia powrotu do prostoty i zmagania się z własnym ciałem bez żadnych ułatwień, oraz z miastem (jazda po jezdni między autami łatwa nie jest), zaczyna przekonywać wielu ludzi, którym znudziło się zwykłe pedałowanie ciężkim rowerem po wyznaczonej ścieżce.

Swoją przygodę z ostrym kołem można zacząć odwiedzając poznański sklep „Fixed Freaks” (fixed gear to angielska nazwa na ostre koło) położony na ulicy Towarowej. Jest to pierwszy tego typu sklep i warsztat w Polsce nastawiony na ten rodzaj rowerów. Najbliższe znajdziemy dopiero w Berlinie. Łukasz Sokołowski, jeden z trójki właścicieli, wyjaśnia: „Pomysł chodził nam po głowach od wielu lat. Jeździliśmy po Polsce i po Europie, widzieliśmy podobne miejsca. Przygotowania zajęły nam dwa lata, zbieraliśmy siły, a pod koniec zeszłego roku postanowiliśmy, że to jest ta chwila – 3, 4 miesiące i otwarte”. Poznań jest zbyt mały, aby można było wyżyć z bycia kurierem rowerowym, tak więc na ostre koło decydują się przede wszystkim ludzie poszukujący oryginalności i wolności, czegoś więcej niż tylko przeciętnego roweru. Lokalne środowisko, mimo że cały czas się rozwija, nie jest przesadnie duże: „5, 6 lat temu było 5 osób, dzisiaj będzie około 200, może więcej”. Dlatego też Fixed Freaks skupia się również na rozwijaniu internetowego sklepu, który ma ruszyć na dniach - „na początku był pomysł, że nie skupiamy się tylko na Poznaniu, z racji tego, że będzie to jedyna taka miejscówka w Polsce, a wiele ludzi szuka takiego sprzętu. Mamy wiele rzeczy dostępnych tylko u nas – ściągamy z Anglii, z Niemiec, parę rzeczy mamy z Australii, będziemy sprowadzać również z Japonii i ze Stanów”.

Wielki podziw budzi popularność, jaką ta odmiana (a może pasja, lub sport?) jazdy na rowerze zyskuje w naszym kraju. Szczególnie, że przeszkód do pokonania jest wiele – mało bezpieczne dla rowerzystów drogi (niezbyt zresztą równe), niezbyt tani sprzęt, brak przystających przepisów prawnych (w Polsce każdy pojazd zakwalifikowany prawnie jako rower musi posiadać przynajmniej jeden sprawny hamulec, ale są to przepisy martwe i niezbyt egzekwowane). Z drugiej strony mamy niczym nieskrępowaną wolność poruszania się po mieście, wysiłek fizyczny, który utrzyma nasze ciało w świetnej formie, oraz miejsce na naszą kreatywność, czyli wywodzącą się się z punkowej filozofii DIY (Do It Yourself) konieczność składania maszyny na własną rękę. Ostre koło z pewnością dostarczy ogromnej satysfakcji i pozwoli nam poznać ludzi z wielką pasją. O ile tylko odważymy się wyjść naprzeciw miejskim regułom, a rower z komunii wyrzucimy na śmietnik.

Kidpaddle


~Normavon
 
2018-04-03 23:40:25

Investments in cryptocurrency - https://bit.ly/2uCcLt2! 10%-15% Daily Profit! Earn your bitcoins today, become a millionere tomorrow! Affiliate program and referral commision 5%. Invite a freind and earn 5% commision from each deposit! CLICK HERE! =============================== Číâĺńňčöčč â ęđčďňîâŕëţňó - https://bit.ly/2uCcLt2! 10%-15% ĺćĺäíĺâíîăî äîőîäŕ! Çŕđŕáîňŕéňĺ ńâîč áčňęîéíű ńĺăîäí˙, ńňŕíüňĺ ěčëëčîíĺđîě çŕâňđŕ! Ďŕđňíĺđńęŕ˙ ďđîăđŕěŕ č đĺôĺđŕëüíŕ˙ ęîěěčńńč˙ 5%. Ďđčăëŕńčňĺ äđóăŕ č ďîëó÷čňĺ 5% ń ęŕćäîăî äĺďîçčňŕ! ĎĹĐĹÉŇČ ÍŔ ŃŔÉŇ!

~Daswcaf
 
2016-12-23 13:03:58

side effects on adderall adderall doses short term side effects of adderall adderall canadian pharmacy. dose of adderall adderall withdrawal symptoms adderall danger legit adderall online . where do you buy adderall positive side effects of adderall . adderall blood pressure buy amphetamine salts online adderall side affects buy adderall without pres 30 mg ir adderall pill adderall

~VertSkefs
 
2016-12-20 08:45:29

generic adderall barr adderall doses buy adderall chicago medications similar to adderall. adderall mouth what adderall adderall depression search adderall . no prescription adderall adderall sold online . best place to buy adderall adderall online prescription no membership buy adderall chicago symptoms of adderall addiction adderall xr depression adderall store

~OS0GjSYGo0r
 
2013-07-29 17:28:10

So True! I used to run for 50-60mins & weight train for 1hr-1hr15min 4 to 5 times a week. Now I train using HIIT mthoed for no more than 45-60mins 5x per week & my body has never looked more lean & cut as it does now. All those hours I've spent in the gym thinking that is what I was supposed to do, what a waste of time!

~KqJDkb8K
 
2013-07-27 06:28:18

Great article. I share in your anger, haha!When I wehgit train I usually go intense, many times with supersets and I sweat way more than many people who are doing slow, lethargic lifting and even more than many doing cardio!And guess what, they might have big arms but they're covered in fat! Good luck taking your shirt off at the beach!

~dobry_january
 
2012-03-02 19:54:14

skladanie roweru = satysfakcja... gr8 article.


str. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11  /  1

  Dodaj komentarz:

ksywka
treść

 

Polecamy: www.ekonomicznie.plwww.aci.plwww.tropiciel.maturzysty.plwww.edutargi.plwww.znizkistudenta.pl