Home Poleć znajomemu dodaj do ulubionych

No logo

Szpanowanie firmowymi znaczkami? Markowe rzeczy jako miara naszego stylu i statusu materialnego? To już passé. Już od jakiegoś czasu z powodzeniem triumfy święci bowiem tzw. styl No – Logo, który hołduje ubraniom anonimowych firm lub też tych topowych, jednak bez uciążliwego naprzykrzania się „krzyczącymi” znakami rozpoznawczymi. Chcesz zyskać swój własny, niepowtarzalny i oryginalny styl? Idea No – Logo stworzona jest właśnie dla ciebie!

Podstawowym założeniem stylu No – Logo jest noszenie ubrań, które w żaden sposób nie są oznaczone logotypem jakiejś firmy (lub przynajmniej jest to niemalże niezauważalne). Nie ma tutaj znaczenia fakt, czy dana rzecz pochodzi z second – handu, czy też jest wyprodukowana przez zakłady Armaniego. Najważniejsze, że nie jest reklamą samą w sobie i nie eksponuje niepotrzebnie danej marki.

Ubrania mają być po prostu dobrej jakości, modne, wygodne – zależnie od tego, co stanowi wartość w pojmowaniu konkretnego człowieka, ale na pewno nie jest to żadna firma. Osoby, które decydują się w świadomy sposób na styl No – Logo kreują swój własny, niepowtarzalny i niepodrabialny wizerunek. Niekiedy styl ten stanowi o przynależności do swego rodzaju elitarnego grona. Bowiem, jeżeli stać nas na noszenie drogich, markowych ubrań, a jednocześnie nie czujemy potrzeby dzielenia się tym faktem z naszym otoczeniem, może to oznaczać, przynależność do dobrze sytuowanej grupy społecznej. Sekret polega na tym, że osoby „wtajemniczone” i tak rozpoznają po jakości, charakterystycznych elementach pochodzenie naszego stroju.

Od kiedy na rynku zaczęły się pojawiać sklepy z ogromną liczbą markowych rzeczy, ludzie się tym zachwycili. Przejawem dobrobytu było posiadanie w swojej kolekcji różnych zagranicznych ubrań i gadżetów. Ponieważ w Polsce dostęp do takich towarów jest czymś ciągle stosunkowo młodym, nadal można zaobserwować lekkie zachłyśnięcie się logo – manią. Jednak powoli ludzie zaczynają mieć dość firmowych guzików, wyszywanych nazw firm czy też wielkiego i wszechobecnego logo na każdej rzeczy.

O ile nie ma niczego złego, w tym, że dana marka chce być rozpoznawalna i próbuje oznaczyć swoje produkty, to niekiedy z samych względów estetycznych reklama ta jest zbyt nachalna, a przez to działa wręcz odpychająco. Wówczas to właśnie wolimy zdecydować się na ubrania niemarkowe, których inni najprawdopodobniej mieć nie będą i nikt nie posądzi nas o brak własnego gustu lub ślepe uleganie modzie. W styl No – Logo doskonale wpisuje się również panujący już od dłuższego czasu trend Vintage – czyli noszenie ubrań sprawiających wrażenie, jakby wyciągnięto je z szafy babci. O ile nie muszą to być koniecznie stare i używane rzeczy, to takie najlepiej się w tej roli sprawdzają. Wówczas mamy pewność, że są to pojedyncze egzemplarze, a nasz styl będzie nietuzinkowy i niezwiązany z żadną topową obecnie marką.

Ciekawostką może być informacja, że styl No – Logo rozpowszechnił się w dużej mierze po wydaniu w 2000 roku przez kanadyjską publicystkę Naomi Klein książki pod tytułem „No – Logo”, w której wyraża się ona negatywnie o marce, jako wartości samej w sobie i jej roli we współczesnym świecie.  Pozycja ta stała się następnie swoistą „biblią” alterglobalistów, którzy za jeden z celów obrali ignorowanie wszelkich marek i ich znaków firmowych. Jednakże sam styl No – Logo nie jest powiązany z żadnymi filozofiami, subkulturami, ani innymi zorganizowanymi działaniami. Stanowi jedynie pewną możliwość wyznawanych zasad i preferowanych zachowań, a na swój sposób jest modą samą w sobie. A modą jak wiadomo warto się inspirować i ją współtworzyć, lecz nigdy nie należy bezgranicznie jej ulegać i naśladować. Zatem również i styl No – Logo trzeba przyjąć i wziąć z niego tyle, ile sami uważamy za słuszne.

W żaden sposób nie chcę wartościować różnych stylów ubierania się. Każdy ma prawo nosić to, co mu się podoba i co jest dla niego dostępne. Niewątpliwie jednak styl No – Logo jest ciekawym zjawiskiem w świecie, w którym walka o rynek jest ogromna, konkurencja między firmami często nieuczciwa, a rozpoznawalność marki jest jednym z kluczowych elementów sukcesu w biznesie. Może niekiedy warto wyróżnić się z tłumu właśnie tym, że nie jesteśmy od stóp do głów chodzącą reklamą różnych marek i spróbować stworzyć samodzielnie swój styl? W końcu w modzie najważniejszą rzeczą jest zabawa i podejście z dystansem do nieustannie zmieniających się trendów.


~home
 
2016-12-05 14:28:24

vbpljzgqtuftkladcmtniqxbtsz home https://bluefintrading.co.uk/

~home
 
2016-12-05 06:17:25

nxjwjiiuqqyqsztnlchqwjtbf home https://bestelectrichoverboard.com

~home
 
2016-12-04 10:11:11

slrhzfwlsuyaibdvtbmrozpjzn home https://hoverboardscooters.net

~home
 
2016-11-30 22:57:00

jvlzvcrplonffkauvsetiwvgrhn home https://hoverglide.uk/

~home
 
2016-11-28 06:09:03

wxovkrsijanmjxyoqlfwwepvnym home https://hoverboardsafe.com

~home
 
2016-11-26 05:24:35

wwwaeonqfzdzgpnhewmnjupcvgjhllq home https://hoverglide.uk/

~home
 
2016-11-25 08:31:54

uvmjnemccsllohgsdeddkwc home https://hoverboardsafe.com

~home
 
2016-11-24 06:26:51

ucscqaleraggakasmkpzxs home https://bestelectrichoverboard.com

~BKRxFpnknYmh
 
2013-07-27 10:48:29

I am an opera singer and my senocd love and passion is fashion. I am making my own dresses since my early teens. Very often women are begging me to buy my dresses directly from my body. I love very much Alex Perry, and it would be my dream to own Alex Perry's blue-white Sydney-Opera-House-Barbie-Dress.I am longing to wear it to my next Concert.If I would win the contest I could ask Alex Perry about this dress.Oh, it would be my dream!Barbara Idzkowska-Curtin

~marek ko.
 
2012-04-05 15:33:00

słaby tekst

~Poza
 
2012-02-04 02:57:34

Bardzo ciekawy artykuł, ale po pierwsze: brak autora i po drugie każde zdjęcie powinno być podpisane- tytuł i autor (Prawa Autorskie)


str. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11  /  1

  Dodaj komentarz:

ksywka
treść

 

Polecamy: www.ekonomicznie.plwww.aci.plwww.tropiciel.maturzysty.plwww.edutargi.plwww.znizkistudenta.pl